Wiosną budzimy się do życia, jesteśmy napędzani wewnętrzną energią, dążymy do zmian. Latem pragniemy odświeżyć przestrzeń i ją przedekorować. Jesienią chcielibyśmy otaczać się ciepłymi, stonowanymi barwami, a zimą – takimi, które nas pobudzą, zamiast usypiać. Co prawda, wnętrze wcale nie musi zmieniać się zależności od pór roku czy naszego nastroju, jednak mały remont raz na jakiś czas jest jak najbardziej wskazany. Wystarczy przemalować ściany! Jak jednak wybrać idealną farbę do wnętrz?

Aby się zainspirować, przeglądajmy katalogi, zbierajmy skrawki materiałów i wycinki z gazet.

Farba do wnętrz: przede wszystkim kolor

Jedną z najważniejszych decyzji, jaką powinniśmy podjąć, jest ta dotycząca koloru ścian. Teoretycznie wystarczy sięgnąć po taki odcień, jaki nam się podoba. Owszem, gust jest tu kluczowym, jednak nie jedynym z czynników. Postawmy na takie kolory, w których towarzystwie czujemy się dobrze, opierając się przy tym zarówno na indywidualnych preferencjach, jak i psychologii barw. Każda z nich niesie ze sobą inny ładunek emocjonalny, znaczenie, kontekst, np. czerwienie motywują do działania, odcienie niebieskiego uspokajają, a brązy sprawiają, że czujemy się bezpiecznie.

Oczywiście, pod uwagę musimy wziąć również kompletną aranżację naszego domu czy mieszkania – tym bardziej, jeśli nie mamy w planach generalnego remontu i chcielibyśmy jedynie odświeżyć wnętrze bez konieczności wymiany mebli czy sprzętów. Przy mocniejszym akcencie kolorystycznym mebli (turkusowy fotel, stolik w kolorze czerwonego wina, pstrokaty dywan) ściany powinniśmy pomalować na delikatne odcienie, inaczej przeciążymy wystrój. Jeżeli zaś w zakresie mebli postawiliśmy na neutralne kolory, w tematyce barwy ścian możemy sobie pozwolić na nieco więcej. Z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, aby… łamać zasady. Połączmy mocny odcień z mocnym, zagrajmy intensywnością. Precyzyjnie operujmy barwami, twórzmy niecodzienne kompozycje, zachowując jednak złoty środek i nie zapominając o wyważeniu.

Dzięki łączeniu delikatnych barw rozświetlimy, rozjaśnimy pomieszczenie. Tu na jednej ścianie znalazły się Białe Noce i Wrzosowy Świt z Kolorów Świata Dulux.

Pamiętajmy, że od przybytku głowa nie boli! Postawmy na produkt dostępny w jak najbogatszej gamie barw, aby precyzyjnie dobrać „tę jedyną”. Lub kilka, które wejdą ze sobą w dialog. Świetną propozycją są Kolory Świata – wybieramy spośród 81 unikalnych odcieni.

Jak dane kolory radzą sobie we wnętrzu? Sprawdź to, używając testerów.

Wypróbuj kolor!

Kolor we wnętrzu może różnić się od tego na opakowaniu. Dlaczego? Odcień wybieraliśmy, stojąc przed sklepową półką, wertując katalogi lub przeglądając strony internetowe producentów. To oczywiste, że to, jak widzimy dany kolor, zależy chociażby od jakości światła w pomieszczeniu, rodzaju papieru czy też naszego monitora. Najlepszą receptą są zatem testery kolorów. Dzięki nim sprawdzimy, jak dany odcień zachowuje się we wnętrzu, jak funkcjonuje w towarzystwie pozostałych barw, jak komponuje się z meblami. Wystarczy, że pomalujemy kilka fragmentów ścian. Dzięki temu będziemy mogli obserwować, w jaki sposób „zmienia się” barwa w zależności od pory dnia, oświetlenia czy miejsca aplikacji.

Testujemy farbę

Co oprócz testerów? W dobie rozwoju nowoczesnych technologii warto sięgnąć po funkcjonalne rozwiązania. Również w dziedzinie aranżacji wnętrz. Świetnym narzędziem do dobierania kolorów są aplikacje na smartfony, tablety i laptopy. Dobrym przykładem służy Dulux z programem Visualizer. Dzięki niemu błyskawicznie pomalujemy ściany – na początku wirtualnie. Wystarczy zrobić zdjęcie pomieszczeniu i gotowe! Aplikacja sama podpowie nam, jakie kolory mogą pasować do wnętrza, następnie naniesie je na fotografię. Kolejnym krokiem będzie oczywiście kupno testerów, dzięki którym zweryfikujemy, jak dany odcień radzi sobie w pomieszczeniu.

Jeśli nie możemy sobie wyobrazić, jak dany kolor będzie wyglądał we wnętrzu, wypróbujmy go w mobilnej aplikacji Visualizer.

Wybierając idealną farbę do wnętrza, nie musimy stąpać po omacku czy kierować się wyłącznie intuicją. Zanim pomalujemy ścianę, sprawdźmy, czy dany kolor to na pewno „to”. Na szczęście jest na to prosty sposób.