Pasy, pasy i jeszcze raz pasy. I nie chodzi tu o efekt zebry! Nowa moda wprowadza pasy w niespotykane wcześniej rejony. Kolory nie są tu po to, by się wściekle mienić, walczyć o prym czy dominację. Kontrasty odchodzą w niebyt. Nowe pasy współgrają ze sobą. Stanowić mają harmonię. Kolory płynnie przechodzą jeden w drugi. Taka tęcza, ale bardziej spójna, delikatna i pastelowa. Dzięki odpowiedniemu stonowaniu barw można rozjaśnić, pobudzić otoczenie, choć jednocześnie kolorowe, pionowe pasy na ścianie nie są nachalne. Kolorów jest wiele, ale jakbyśmy patrzyli na jeden. Osiągamy bogaty, wielobarwny, spójny efekt.

Pogodne Niebo, C7.04.83, Waniliowa Poświata, G3.10.86

Moda na pionowe pasy na ścianie

To nie jest nowy trend. W dawnych czasach nader często wykorzystywano motyw dwóch przemiennie występujących ze sobą kolorów. Kolorów kontrastowych - warto by rzec. Pasy same w sobie są znanym wnętrzarskimi trikiem. W zależności od zastosowania mogą podwyższyć niskie wnętrze lub poszerzyć wąskie. Pasiasty trend wprowadza jednak dodatkową jakość: pasy pionowe na ścianie rozjaśniają wnętrze, wprowadzając jednocześnie odpowiedni balans między harmonią a efekciarstwem. Kluczem jest odpowiedni dobór sąsiadujących ze sobą kolorów. Trzy, cztery czy nawet sześć bar stworzy spójna całość, o ile nie będziemy wybierać ich drogą losowania, a pójdziemy ścieżką wskazaną przez paletę, stawiając harmonijne pastele nad intensywnością.

Czy można w tym stylu pomalować cały salon? Teoretycznie tak, jednak barwy muszą być dobrane bardzo uważnie, w przeciwnym razie uzyskamy efekt prętów. Niczym w klatce. Kolorowej, optymistyczniej, ale nadal klatce. Pionowe pasy na ścianie doskonale sprawdzą się jako czuły punkt pomieszczenia, w salonie, na ścianie za kanapą, w sypialni za wezgłowiem łóżka.

Samo zestawienie kilku kolorów nie jest jedynym trikiem. Efektem możemy manipulować, odpowiednio dobierając szerokość, wielkość pasów. Subtelność to szerokie pasy jednej wielkości. Odwaga, dynamizm, ożywczy powiew – to osiągniemy stopniowo powiększając szerokości każdego kolejnego koloru.

J5.49.40, Potęga Oceanu, G0.68.75, G3.16.88, Pogodne Niebo

Żółte, różowe, a może fioletowe pasy na ścianie?

Harmonia i pastele. To słowa klucze dla stosujących tę technikę. W odpowiednim wnętrzu można sięgnąć po intensywniejsze barwy. Pamiętać należy, że w takim wypadku malowana przestrzeń, ściana nie powinna być największą powierzchnią w pomieszczeniu. Intensywne barwy wybieramy według tego samego klucza. Bezpośrednie sąsiedztwo. W palecie Kolorów Świata Dulux będzie to Imbirowa Herbata obok Masala Chai i Bambusowy Gaj obok Lodów Malaga. Dzięki odpowiedniemu sąsiedztwu możemy sobie wyobrazić nawet fioletowe pasy na ścianie, dlaczegóż by nie?

Fioletowe pasy na ścianie? Jasne! Pasy zielone, żółte, wpadające w róż? Tak! Czy może cała, tęczowa paleta? Wybierając paski, nie musimy obawiać się nudy.