Hygge to chleb dopiero co wyjęty z piekarnika, zjadany z masłem i solą, powoli, żeby nie oparzyć palców i ust. To bajka, którą czytamy dziecku na dobranoc i pocałunek składany na jego czole. Zastrzyk endorfin, który czujemy po długim biegu. Ulubiona poduszka, wygodny fotel i te wszystkie zakamarki naszego mieszkania, w których możemy się zaszyć i zapomnieć o całym świecie. Hygge to inaczej umiejętność poszukiwania przyjemności, szczęścia w drobnych czynnościach, sprawach, spotkaniach i przedmiotach. Bo w końcu nasze życie składa się z wielu malutkich detali, prawda?

Hygge: co to znaczy?

Najpierw była moda na szwedzki minimalizm, następnie na fiński indywidualizm, zahaczający wręcz o introwertyzm. Teraz z kolei staliśmy się „wyznawcami” hygge, czyli inaczej duńskiej filozofii szczęścia. Duńczycy od stuleci szlifują umiejętność świadomego przeżywania, Polaków o potrzebie uważności przekonały zaś niedawno dwie książki: „Hygge. Klucz do szczęścia” Meika Wikinga oraz „Hygge. Duńska sztuka szczęścia” Marie Tourell Søderberg. To specyficzne poradniki, które podpowiadają, że czasami trzeba zwolnić, zatrzymać się i poobserwować wolno spadające płatki śniegu. Zjeść coś dobrego i zdrowego. Sprawić sobie prezent. Zadzwonić do dawno niewidzianego przyjaciela. Zasady hygge można przenieść na wiele przeróżnych dziedzin naszego życia, m.in. spędzanie czasu wolnego czy nawiązywanie relacji. A również na sposób, w jaki aranżujemy wnętrza – na przedmioty i kolory, którymi się otaczamy. W tym rozumieniu synonimem hygge jest „przytulność”.

Hygge, czyli styl duński i piękne kolory

Styl Hygge

Hygge w domu może mieć formę popularnego stylu duńskiego. Tak jak wszystkie konwencje, które zrodziły się w Skandynawii, charakteryzuje się on swego rodzaju tendencją do ograniczenia, nie ma jednak zbyt wiele wspólnego z surowością – dzięki odpowiednio dobranym barwom i dodatkom.

Styl hygge przejawia się przede wszystkim w określonych kolorach. Barwy powinny być nienachalne, subtelne, naturalne. Oczywiście podstawą są tu wszelkie odcienie bieli i szarości (jak Białe Żagle oraz Okruch Lodu z palety Kolorów Świata Dulux). Nie bądźmy jednak kolorystycznymi purystami – pamiętajmy, że styl hygge we wnętrzu wcale nie musi oznaczać minimalizmu. Egzamin zdadzą tu również nieco bardziej intensywne odcienie błękitu, aż po granaty, a jednocześnie delikatne zielenie (np. Pąki akacji) czy nawet rozmyte brązy (jak Beżowy Pled). Kolory mają sprawiać, że poczujemy się swobodnie, wygodnie, komfortowo – powinny nas otulać jak najcieplejszy koc, dawać poczucie bezpieczeństwa. Barwy ziemi sprawdzą się tu więc znakomicie.

Dążymy do naturalności – zarówno w dziedzinie kolorów, jak i materiałów. W aranżacjach pojawia się więc drewno w naturalnym, ciepłym odcieniu. Zastosowanie znajduje również kamień, np. pod postacią dekoracyjnej ściany lub kuchennego blatu, który wytrzyma wszystkie nasze kulinarne eksperymenty.

Dodatki w stylu hygge

Styl Hygge

Teraz pora na dodatki – na styl hygge składają się bowiem detale. Podstawą są tu świece. Duńczycy oswajają długie i mroźne zimy, zapalając w domach dziesiątki świec (z książki Meika Wikinga dowiadujemy się, że przeciętny mieszkaniec Danii spala w ciągu roku ok. 6 kg wosku!). Możemy śmiało ich w tym naśladować. Potrzebujemy świeczników i latarenek, które zadbają o kameralną atmosferę we wnętrzu. Oprócz tego sięgamy po akcesoria, które od razu nasuwają skojarzenie z ciepłem i przytulnością. Gruby pled, rzucony niby niedbale na oparciu kanapy, miękkie poduszki, dekoracyjna narzuta – nie może ich tu zabraknąć. Podobnie jak naturalnych materiałów: lnu, wełny i bawełny.

Oczywiście, wnętrze powinno mieć swój własny indywidualny sznyt. Możemy więc w nim wyeksponować czarno-białe, rodzinne fotografie lub powiesić obrazek autorstwa kilkuletniego siostrzeńca. Interesujący plakat, figurka z podróży, stara walizka, skrzynki przerobione na półkę – to wszystko pozwoli na stworzenie niebanalnej aranżacji.

Hygge w Polsce radzi sobie wyjątkowo dobrze. Odkryliśmy, że filozofia rodem z wietrznej Danii, znakomicie sprawdza się w polskich domach, przekonując o zasadności ograniczenia przedmiotów i otaczania się pięknymi kolorami.