Salon to scena, na której toczy się życie domowników. Tu niejednokrotnie odrabialiśmy lekcje, skradliśmy pierwszego całusa, zdobyliśmy tytuł mistrza w wirtualnej piłce nożnej, przeżywaliśmy wielkie radości i małe porażki. Innymi słowy, w salonie spędzamy większą część dnia, przenosimy tu życie rodzinne i towarzyskie. Wybierając kolor ścian w salonie, szukajmy barwy delikatnej i wdzięcznej, urokliwej i na pewno nie przytłaczającej. Takiej, w które towarzystwie poczujemy się swobodnie i „domowo”.

Jak wybrać kolor ścian w salonie?

Malowanie salonu to nie lada sztuka, którą jednak nie tak trudno opanować. Szukając inspiracji, wertujemy kolejne kartki kolorowych magazynów i otwieramy dziesiątki zakładek w przeglądarce. To dobra metoda, aby wybrać wymarzony kolor ścian w salonie. Innym rozwiązaniem jest… otworzenie drzwi naszej własnej szafy. Możliwe, że kolory koszul i wzory na T-shirtach podpowiedzą nam, jaka kolorystyka jest nam najbliższa oraz w jakiej czujemy się najlepiej. To, jaki kolor do salonu wybrać, powinno zależeć także od mebli i elementów wyposażenia, których nie chcielibyśmy się pozbywać czy wymieniać nawet przy okazji remontu.

Romantyczny fioletowy salon

Co do lawendy? Biel, biel, i jeszcze raz biel. To subtelne, urocze połączenie.

Jeśli podglądamy najnowsze propozycje projektantów, z pewnością zauważyliśmy, że co raz przewijają się w nich kolory fioletowe. Fiolety, te subtelne i te bardziej wyraziste, przywodzą nam na myśl słoneczną Prowansję, łąki pełne wrzosów, niebo, które mieni się zachwycająco tuż przed zachodem słońca. Fioletowy salon podbije serca domowników i gości, uspokoi nas i wyciszy (nie bez powodu lawenda polecana jest na dobry sen!).

Subtelne liliowe i lawendowe ściany

Sprecyzowaliśmy zatem swoje preferencje kolorystyczne. Zastanówmy się teraz nad odcieniem i tonacją. Zadecydują one nad atmosferą panującą w salonie. Pragniemy, aby aranżacja była subtelna, kobieca, delikatna? Przy tym nieco romantyczna? Smakowitym rozwiązaniem będą lawendowe ściany. Lawenda to kolor nieco liryczny, słodki, ale nie przesłodzony. Sprawdzi się, jeśli marzymy o kameralnym, nieco intymnym, familiarnym klimacie. Lawendowe ściany to przytulność, wygoda, a jednocześnie odrobina szyku i klasyki. Postawmy na coś ulotnego, jak odcień Czar Prowansji lub pójdźmy w tony mocniejsze, jak np. Lawendowa Dolina.

Oczywiście, nie musimy poprzestawać tylko i wyłącznie na lawendzie. Jeśli lawendowy salon to to, co nam w duszy gra, równie mocno pokochamy delikatny, liliowy odcień fioletowego – jeszcze bardziej ulotny, dyskretny. Lawenda i lilia: ten kolorystyczny, przemyślany bukiet z pewnością zażegna dylematy pt. „jaki kolor ścian w salonie?”.

Ulotne odcienie lawendy polubią się z białymi dodatkami i meblami w stylu vintage.

Pamiętajmy, że lawendowy, fioletowy salon lubi subtelne, jasne dodatki. Niezbędne będą wszelkie sprzęty i meble w bieli lub szarościach. Odnajdą się tu miękkie tkaniny, ciepłe obicia, połyskliwe poduszki. I zieleń, kwiaty, rośliny – nade wszystko!