Lubimy porządek i harmonię. Lubimy wnętrza, w których panują jasno określne reguły, a wszystko leży dokładnie na swoim miejscu. Z drugiej strony człowiek z natury ma charakter zbieracza. Kolekcjonujemy rzeczy na święte nigdy. Wszystko może się kiedyś przydać. Trend minimalistyczny jest swego rodzaju zaprzeczaniem cywilizacyjnego dziedzictwa, pójściem w przód. Filozofia ograniczenia przedmiotów tylko do tych najpotrzebniejszych zdobywa coraz większe grono zwolenników. Wszak produkujemy tak dużo, że nie mamy czasu na konsumpcję dóbr. Ograniczenie stanu posiadania pozwala cieszyć się wolnością. Ideologia ta na dobre zagościła się w trendach projektowania wnętrz. Minimalizm w mieszkaniu wywodzi się z modernizmu. Jednak w przeciwieństwie do niego nie uznaje kompromisów. Nie ma tu miejsca na ozdoby, dekoracje, fantazyjne kształty mebli, formy dodatków. Minimalistyczny salon w pierwszym odruchu może sprawiać wrażenie opuszczonego, jednak w istocie to pieczołowicie zaplanowana konstrukcja.

Łazienka także może być utrzymana w minimalistycznym duchu.

Minimalistyczne wnętrza: od czego zacząć?

Minimalistyczne wnętrza planuje się całościowo. Rozpoczynając od ścian. Stawiamy na absolutną prostotę, brak ozdobników. Najważniejszą barwą jest biel, by nie powiedzieć Nieskazitelna Biel. Częstym wyborem są szarości – goły tynk; niewykończone wnętrza także znajdują swoich amatorów. Dopuszczalne jest łączenie kolorów, głównie granatów i czerni. Choć bardziej jest to przełamanie niż łączenie. Bazując na charakterze ścian, wybieramy podłogę oraz kolor wyposażenia. Króluje geometria, proste kształty. Stawiamy na oddech i przestrzeń w myśl filozofii „wszystko, co zbędne do życia, zabiera jedynie miejsce”. Zasady te można wprowadzić w jednym pomieszczeniu np. urządzić salon w stylu minimalistycznym, jednak zdecydowanie lepiej wypadają całe mieszkania utrzymane w tym nurcie. Minimalistyczna kuchnia, łazienka? Oczywiście, że się da! Kulinarne akcesoria nie muszą stać na widoku i pokrywać się kurzem. Pokój kąpielowy? Jak sama nazwa wskazuje, służyć ma w jednym celu. Oczyszczając go z przedmiotów, jesteśmy w stanie przenieść kąpiel w wannie na zupełnie nowy poziom relaksu.

W myśl zasad minimalizmu na oknach nie znajdziemy zasłon.

Relaks w minimalistycznym wnętrzu

Minimalizm w mieszkaniu nie jest łatwo zaprowadzić. Wymaga to ogromnej samodyscypliny. Jednak wypoczynek w takim wnętrzu to doświadczenie poruszające do głębi. Prostota i przestrzeń. Okna wpuszczające maksymalną dawkę światła pozbawione są dodatków w stylu zasłon. Dopuszczalne są rolety. Pozwala to na jeszcze większe „otworzenie” wnętrza. Jeśli boimy się, że nasze mieszkanie sprawiać będzie wrażenie pustego i wyobcowanego, minimalizm w salonie możemy wzbogacić o miękkie i przyjemne tekstylne dodatki. Narzuty, obicia foteli powinny tworzyć harmonię z kolorem ścian, jednocześnie swoją „puszystością” zachęcać do wypoczynku

Przestronność to niewątpliwa zaleta minimalizmu w salonie.

Salon w stylu minimalistycznym

Pokój dzienny w tym stylu jest apoteozą prostoty. Wiwat czyste kolory, naturalne materiały. By uniknąć szpitalnej sterylności, można ocieplić wnętrze wprowadzając drewno i kamień. Stolik kawowy, gazetnik, wazon przykują wzrok przy zachowaniu odpowiednich proporcji – minimalizm lubi symetryczność. Zamiast czystej bieli można postawić na Kremowe Biele, zaś śnieżną harmonię przełamać za pomocą Skandynawskich Szarości.

Nie da się ukryć, że salon w stylu minimalistycznym lubi duże i wysokie przestrzenie. Bardzo często tak jest przedstawiany. Czy da się zaprowadzić minimalizm na niewielkim metrażu? Oczywiście. Choć, im mniejszy metraż, tym jeszcze bardziej restrykcyjnie należy podejść do selekcji elementów wyposażenia. Za to w mniejszym salonie jeszcze łatwiej o utrzymanie czystości, ładu i porządku (częste odkurzanie jest obowiązkiem, ale i zmorą minimalistów). Wszak niewiele trzeba przestawiać, a każdy przedmiot ma swoje ściśle wyznaczone miejsce.

Minimalizm oznacza maksymalne ograniczenie. Także w przypadku kolorów. Minimaliści twierdzą, że jeśli oczyścimy przestrzeń z niepotrzebnych barw i postawimy na biele i ich pochodne, oczyścimy także nasz umysł z nadmiaru bodźców i informacji.