Ponadczasowy kolor

Niezwykle stylowa, słynna „mała czarna” na dobre zadomowiła się w garderobach kobiet od czasu, kiedy magazyn Vogue opublikował rewolucyjne zdjęcie projektantki Coco Chanel przedstawiające elegancką czarną sukienkę crêpe de Chine w 1926.

Sukienka ta dokonała przełomu nie tylko ze względu na swoją elegancję i uniwersalność, ale także czarny kolor, który do tego czasu był jednoznacznie kojarzony z okresem smutku po stracie najbliższej osoby. Jednym zwinnym posunięciem Coco dokonała przemiany czerni z koloru kojarzonego z atmosferą pogrzebu w odcień szyku i elegancji.

Powrót do czerni

Aby wykorzystać oddziaływanie tego efektownego odcienia w domu, warto dać się zainspirować Chanel i pozwolić czerni na odegranie głównej roli. Nie bój się ścian ozdobionych czarną farbą – ciemne ściany nie tylko tworzą cudowną atmosferę, ale także powiększają optycznie pokój, szczególnie w połączeniu z jasną podłogą lub sufitem.

Gwiazda wieczoru

Wykorzystana jako główny kolor, czerń wydobywa efektowne cechy neutralnych tonów, w szczególności ostrych, czystych odcieni bieli, np. kości słoniowej lub perły. Odrobina farby ma w sobie niezwykłą moc – wystarczy naprawdę niewiele, aby zrobić oszałamiające wrażenie.

Warstwy

Ociepl czerń warstwami przytulnych i wygodnych tekstur – dziane narzuty, miłe w dotyku poduszki czy puszyste dywaniki w odcieniach grafitu i kremu. Aby ukoronować całość, postaw w pokoju wazon z białymi kameliami – ulubionymi kwiatami Coco Chanel.

Kolory na zdjęciu